Od kilku lat krajowe media informują o tak zwanym problemie więźniów trzeciego/czwartego piętra. Mowa o osobach, które ze względu na ograniczoną mobilność zupełnie nie opuszczają swojego mieszkania albo robią to bardzo rzadko. Przyczyną jest oczywiście brak windy. Ten problem związany z brakiem dźwigu osobowego w wielu starszych i niższych budynkach wielorodzinnych oczywiście istniał już dużo wcześniej. Jednak obecne trendy demograficzne mocno zwiększają jego znaczenie. Uwagę na ten fakt zwraca Leszek Markiewicz prowadzący warszawską agencję nieruchomości NieruchomosciSzybko.pl. Głos z agencji nieruchomości jest ważny, bo aspekty „windowe” już teraz wpływają na rynek wtórny mieszkań.
Artykuł w dużym skrócie:
- Trudno dokładnie oszacować, ilu osób może dotyczyć problem „więźniów trzeciego/czwartego piętra”, ale nie ulega wątpliwości, że jest on zauważalny. Planowane zaostrzenie wymagań dotyczących wind (przy okazji nowych warunków technicznych dla budynków) będzie dotyczyć starszych budynków tylko w razie dużej przebudowy.
- Spółdzielnie mieszkaniowe oraz wspólnoty będą się znajdować pod coraz większą presją związaną z brakiem wind. Z drugiej strony, montaż szybu windowego w istniejącym budynku nie należy do tanich. Taka operacja może kosztować np. od 0,5 mln zł do 1,0 mln zł. Prawdopodobnie, w przyszłości pojawi się większa pomoc państwa.
- Agencje nieruchomości już teraz widzą, że brak windy może być głównym uzasadnieniem sprzedaży niektórych mieszkań. Z czasem ten trend będzie bardziej widoczny, co warto mieć na uwadze.
Poniżej Leszek Markiewicz prowadzący warszawską agencję nieruchomości NieruchomosciSzybko.pl prezentuje więcej ważnych aspektów „windowego” tematu.
Problem więźniów czwartego piętra będzie narastał …
Wiele osób szukających używanego mieszkania natknęło się na ofertę zakupu „M” w bloku, który mimo posiadania np. czterech pięter nie jest wyposażony w windę. Powód: brak stosownych wymagań technicznych w okresie budowy. Pamiętajmy, że w czasach PRL-u (zwłaszcza w latach 50. - 60.) zwracano dużą uwagę na koszty budowy, co wpływało na wymagania techniczne. „Poza tym społeczeństwo 50 - 70 lat temu było znacznie młodsze niż obecnie. Teraz, ze względu na tendencje demograficzne problem więźniów czwartego piętra niestety będzie narastał. Jest to stuprocentowo pewne, o ile nie zostanie dobudowanych wiele wind w krótkim czasie” - stwierdza Leszek Markiewicz prowadzący warszawską agencję nieruchomości NieruchomosciSzybko.pl.
Ustawodawca dostrzegł niedawno ten problem, o czym świadczy projekt nowego rozporządzenia w sprawie warunków technicznych dla budynków. Należy jednak pamiętać, że zgodnie z ogólną zasadą prawodawstwa (lex retro non agit) nowe warunki techniczne nie obowiązują wstecz. To oznacza, że po planowanych zmianach prawnych montaż windy do starszych budynków bez dźwigu osobowego będzie wymagany tylko w razie daleko idącej przebudowy. „Taka decyzja ustawodawcy związana jest również z faktem, że montaż dźwigu osobowego pozostaje kosztowną inwestycją. Co więcej, koszty takiej inwestycji z roku na rok rosną” - zaznacza Leszek Markiewicz prowadzący warszawską agencję nieruchomości NieruchomosciSzybko.pl.
Wielu wspólnot nie stać na montaż dźwigu osobowego
O znaczeniu kwestii finansowych dobrze wiedzą te wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe, które zarządzają starszymi oraz niższymi budynkami bez windy. We wspomnianych blokach dość często mieszkają jeszcze ich pierwsi lokatorzy doświadczający trudności z poruszaniem. Trudno się więc dziwić, że rośnie presja na podmioty zarządzające problematycznymi blokami. Seniorzy często dowiadują się jednak, że montaż windy w ich bloku kosztowałby np. 0,5 mln zł - 1,0 mln zł. To niemało - zwłaszcza jeśli w budynku trzeba też wykonać inne większe prace. „Na razie dofinansowanie do montażu windy w bloku można pozyskać między innymi z PFRON (jako osoba prywatna), a BGK oferuje dogodne pożyczki dla wspólnot i spółdzielni. Z czasem pomoc państwa prawdopodobnie będzie rosnąć” - uważa Leszek Markiewicz prowadzący warszawską agencję nieruchomości NieruchomosciSzybko.pl.
Oprócz obecności windy ważny jest także jej standard
Nie mamy danych wystarczających do tego, aby dokładnie stwierdzić, w ilu budynkach mieszkalnych wielorodzinnych powinny zostać dobudowane windy. Wydaje się jednak, że mowa bardziej o kilkudziesięciu tysiącach, a nie kilkunastu tysiącach bloków i kamienic. Taka skala zjawiska oznacza, że sprzedaż niemałej części mieszkań potencjalnie może być coraz trudniejsza. Już teraz obserwujemy transakcje, w przypadku których głównym motywem jest brak lub obecność windy. „Przykładowo: senior chce sprzedać lokum w czteropiętrowym budynku bez windy, aby później zakupić „M” z nowszego budownictwa. Takie transakcje nie są zupełną rzadkością, a ich liczba będzie się w przyszłości zapewne zwiększać” - mówi Leszek Markiewicz prowadzący warszawską agencję nieruchomości NieruchomosciSzybko.pl.
Należy jednocześnie pamiętać, że w kontekście sprzedażowym liczy się nie tylko sama obecność windy. Starsi nabywcy zwracają też uwagę chociażby na konstrukcję wejścia do budynku. Niektóre schody również stanowią barierę architektoniczną, której nie kompensuje winda dostępna po wejściu na klatkę schodową. Znaczenie ma też stan wind z danego budynku. Jeżeli windy są stare, to można przypuszczać, że mieszkańcy bloku będą musieli w przyszłości ponieść koszty wymiany dźwigów osobowych. „A mówimy przecież o niemałych kwotach. Zatem temat wind w kontekście potencjału sprzedażowego mieszkania trzeba oceniać szerzej niż tylko w zakresie obecności lub braku dźwigu osobowego” - podsumowuje Leszek Markiewicz prowadzący warszawską agencję nieruchomości NieruchomosciSzybko.pl.
Źródło: Leszek Markiewicz prowadzący agencję nieruchomości NieruchomosciSzybko.pl.



